Logo

Co przewodzi prąd?

    Wytwarzanie prądu z ziemniaka- to już przeszłość, gdyż podczas ostatnich zajęć wybiegliśmy nieco do przodu i zbudowaliśmy coś bardziej zaawansowanego technicznie, a mianowicie prosty model baterii. Co prawda, nasza bateria zasilana była octem i miała mniejszą moc niż zwykły paluszek, ale grunt że wytworzyła prąd i w efekcie dioda zaświeciła. Natomiast wykonanie baterii posłużyło nam za wstęp do zajęć o… przewodnictwie elektrycznym.

    Zadaliśmy naszym uczestnikom pytania- „Co to tak właściwie jest przewodnik prądu?” oraz „Co przewodzi prąd?”. Pytania z pozoru banalne, ale stanowiące podstawę naszych doświadczeń. Padło wiele intrygujących odpowiedzi, które postanowiliśmy sprawdzić w praktyce. Z baterii, pasków folii aluminiowej i diody zbudowaliśmy obwód elektryczny do którego przykładaliśmy różne przedmioty. Po wykonaniu kilku prób ze zdecydowaniem możemy potwierdzić, że dobrym przewodnikiem prądu są miedziane monety, nożyczki, cyrkiel i spinacze biurowe. Prądu natomiast nie przewodziły: drewno, gumka do ścierania, porcelana, ocet ani liście. Zaskakującym był fakt, iż woda destylowana (to jest taka, którą oczyszczono ze składników mineralnych) nie przewodzi prądu, natomiast po dodaniu do niej soli kuchennej- przewodzi, a przewodzi dlatego że sól stała się nośnikiem elektronów.

    ALE UWAGA! Z wodą należy być ostrożnym! Mimo że woda nie jest uznawana za przewodnik, wszystko zależy od ilości elektrolitów w wodzie oraz przyłożonego napięcia. Wiemy, że z prądem nie wolno żartować, a na niektóre przedmioty (głównie z metalu i żelaza) należy zwrócić szczególną uwa, aby uniknąć nieprzyjemnych zdarzeń. Radzimy zatem unikać kontaktu urządzeń pod napięciem z wodą, gdyż może być to bardzo niebezpieczne i grozić porażeniem!

    To jednak nie wszystko co działo się podczas ostatnich zajęć. Na wcześniejszych spotkaniach zaproponowaliśmy naszym uczestnikom, aby także oni wykazali się swoimi umiejętnościami i pomysłowością i zaprezentowali nam swoje eksperymenty. Pierwszymi odważnymi okazali się Mateusz, który przygotował iście smakowity eksperyment z żelkami, które pod wpływem światła lasera zaświeciły niczym żarówki oraz Agnieszka i Amelia, które pokazały, że przebite wykałaczką balony wcale nie pękają!

Zajęcia realizowane w ramach Programu „Świetlica-Moje Miejsce” sponsorowanego przez Fundację PZU oraz Polską Fundację Dzieci i Młodzieży

Data udostępnienia: 2014-02-28 19:07