Logo

Jak śliwka w kompot czyli o prawach fizyki

    Pamiętacie sceny z filmów, kiedy ze stołu zastawionego serwisem obiadowym jednym ruchem ręki wyciągano obrus? Na pewno niektórzy z Was próbowali wykonać taką sztuczkę w domu, podejrzewam jednak, że nie zawsze z powodzeniem… My próbowaliśmy zrobić coś podobnego, ale
z nieco bezpieczniejszym zestawem. Ugotowane jajko ustawiliśmy na tekturowej rurce, które po wyciągnięciu kartki spod rurki miało wpaść do słoika. Zadanie wydawać by się mogło trudne, ale nasi uczestnicy wykazywali się precyzją i jajko niejednokrotnie, bez szwanku znajdowało się w słoiku (tu w szczególności pochwały należą się Mateuszowi, Sylwii i Kacprowi). Cała istota tego doświadczenia opierała się na zasadzie bezwładności. Jajko znalazło się w słoiku tylko dlatego, że od chwili wyciągnięcia kartki spod rurki, pozostawało w chwilowym spoczynku, tuba spadała na stolik, a jajko pod wpływem siły grawitacji wpadało wprost do słoika ... można by powiedzieć, jak śliwka w kompot :)

    Efekty kolejnego doświadczenia okazały się równie zadziwiające. Utworzoną z dwóch stożków bryłę umieściliśmy na równi pochyłej. Po wprawieniu jej w ruch bryła nie staczała się, a wręcz przeciwnie- obracając się, poruszała się ku górze. Jak widać prawa fizyki nie mają granic!

    Ostatnią atrakcją przygotowaną przez prowadzącego było tzw. kino domowe, które jak sama nazwa mówi można samemu wykonać w domu. W tekturowym pudełku wycielimy otwór, następnie umieściliśmy w nim lupę, z drugiej zaś strony przymocowaliśmy kalkę techniczną. Po przyłożeniu do lupy folii z nadrukowanymi obrazkami i podświetleniu całości, mogliśmy oglądać przygotowane wcześniej obrazki, prawie jak w telewizorze.

    Oto kolejne pomysły zachęcające do samodzielnego badania i poszukiwania, a przy okazji świetna zabawa.

Zajęcia realizowane w ramach Programu „Świetlica-Moje Miejsce” sponsorowanego przez Fundację PZU oraz Polską Fundację Dzieci i Młodzieży.

Data udostępnienia: 2014-03-13 10:33